odgarnął jej włosy z czoła. - Ja też.

- Już nie jesteś moją guwernantką, Lex.
- To tylko pocałunek, mamo - powiedziała, siląc
i koncentracji.
uskoczyć.
ale ona i tak wiedziała swoje. Wiedziała, że ma wystarczająco
swoją żonę? Jackowi nigdy by to nie przyszło do głowy,
Benjamin i Jeremiah to straszne urwisy. Są jak
– W takim razie po prostu jest w niej coś takiego i kropka.
Nie nadaje się na matkę. Jego synowie to urocze dzieci,
- W książkach i poradnikach to wszystko wygląda tak
byłem do końca szczery, gdy spotkaliśmy się na lotnisku
– Jezu, ty nawet jej nie wysłuchałeś! Nie mogę w to uwierzyć.
rozpaczliwie machała rękami i nogami, ale wściekłość dodała
i Amandą. Wychodzi na to, że ty jedziesz ze mną.

- Milordzie, uważam, że powinien pan dowiedzieć się o mnie czegoś więcej, nim mnie

- Londyńskie rezydencje są do siebie podobne.
przeszyło nieznane do tej pory ukłucie zazdrości.
- Sin...

że wciąż jeszcze spotyka się z kolegami.

- Co tu robisz?
Pytanie Glorii, jej niepewność, uderzyły Liz jak obuchem. Wciągnęła głęboko powietrze.
Kiedy Lily podeszła do niego, nie potrafił spojrzeć jej w oczy. Poczuł tylko delikatne muśnięcie na policzku.

– O co ci chodzi, mamo? Przecież zawsze chodziłam sama do

- Może się zastanawiasz, dlaczego nie jestem zdziwiona twoim spóźnieniem. -
Ujął jej dłoń. Jego ręce były ciepłe i silne.
- Czujesz, Glorio? Pociągnij nosem. Tak cuchnęło od matki, kiedy wracała do domu. Skórę miała przesyconą smrodem whisky, papierosów i starych capów. Pamiętam, jak lubiłem niedzielne ranki. Wtedy pachniała świeżością. Gloria otrząsnęła się. Było w tym geście obrzydzenie i współczucie. Mocniej zacisnął palce na jej ramionach. Wyobraził sobie, jakim wzrokiem patrzyłaby na Lucię, co by sobie o niej pomyślała.